• Mar 10

    Oczywiście gdybyśmy np. sadzili przez pierwsze 20 lat po 1 drzewie, a przez następne po 2 drzewa, to uzyskalibyśmy populację 60 drzew i — spełniając dla niej warunek zastojowości — po zasadzeniu całego poletka co roku sadzilibyśmy 2 no­we drzewa: jedno na miejsce 40-letniego, drugie zaś na miejsce 20-let- niego. W pierwszym przykładzie przeciętne trwanie życia naszych drzew będzie wynosiło 40 lat, w drugim 33Vs roku. W populacji zastojowej liczba zgonów równoważy liczbę urodzeń, zaś przeciętne trwanie życia jest równe przeciętnemu wiekowi zmarłych. W ciągu dłuższych okresów nie obserwuje się u ludzi współczynnika urodzeń wyższego od 50°/oo, przyjmijmy zatem w naszej populacji za­stojowej tę wartość. Współczynnik umieralności powinien więc rów­nież wynosić 50°/o.

  • Mar 7

    Jeśli więc w paleolicie średni przyrost naturalny był bliski zera, a dojrzewanie płciowe następowało w przybliżeniu w tym samym wieku co obecnie, to można przyjąć, że skonstruowana przez nas populacja zastojowa jest dość bliska populacjom rzeczywistym, wówczas żyjącym. Trudno przypuścić, aby osobnik przeciętnie dożywający wieku 20 lat mógł wydać na świat średnio dużo potomków. Jeśli średnio jeden z potomków dożywał do wieku reprodukcyjnego, to wówczas domino­wała reprodukcja prosta. Spadek przeciętnego trwania życia noworodka poniżej 20 lat groził wystąpieniem reprodukcji zwężonej (mniej liczna generacja dzieci od generacji rodziców), a więc wymieraniem populacji. Nawet lekki wzrost powodował oczywiście reprodukcję rozszerzoną. I tak np. w Indiach w latach 1911—1921 przeciętne trwanie życia nowo­rodka wynosiło zaledwie 20,15 roku.

  • Lut 22

    W krajach, których mieszkańcy nie odczuwają dotkliwie braków w zaspokajaniu pierwszych potrzeb, przeciętne trwanie życia uległo wy­dłużeniu także wskutek zmniejszenia eliminacji wywołanej chorobami w okresie wzrastania i dojrzałości człowieka. Można tu np. wymienić spadek częstości zgonów, spowodowanych przez gruźlicę. Interesujących obliczeń dokonał niedawno znany polski demograf, członek PAN, prof. Edward Rosset.A więc gdybyśmy wyeliminowali wszystkie zgony przed sześćdzie­siątką — co oczywiście nie jest możliwe — to aktualnie przeciętne życie Polaka wzrosłoby o 10 lat, zaś Polki zaledwie o 7 lat. Toteż możliwości dalszego wydłużania życia w krajach gospodarczo rozwiniętych (przy­kład Polski jest dla tych krajów dość typowy) tkwią głównie w dal­szym przesunięciu bariery normalnego trwania życia.

  • Lut 15

    Wiek prawdopodobny albo prawdopodobne trwanie życia oznacza wiek, który osiąga połowa osobników w populacji. Miara ta jest dobra tylko w odniesieniu do populacji, które cechuje duża prze- żywalność dzieci. W przypadku np. dużej wymieralności niemowląt w porównywanych populacjach, gdy ponad 50% nie osiąga 1 roku życia, wiek prawdopodobny będzie się wyrażał ułamkiem roku i nie będziemy mogli wtedy się zorientować, czy porównywane populacje różnią się pomiędzy sobą pod względem wieku osiąganego przez tych członków, którzy przeżyli 1 rok życia. Dlatego też wiek prawdopodobny jest wy­korzystywany tylko do niektórych porównań. Zobaczmy np., jak kształtował się wiek prawdopodobny w Polsce w ostatnich paruset latach.W wielu parafiach zachowały się księgi ruchu naturalnego z dawnych lat. Dają one m. in. pogląd na trwanie życia w XVIII i XIX w. Księgi takie zachowały się m. in. w parafii w Bejscach (woj. kieleckie), która obejmuje ludność 8 wsi leżących na żyznych glebach lessowych. Są to zatem okolice stosunkowo bogate, w których głód nie powinien być częstym gościem, mimo to jednak w parafii tej w drugiej połowie XVIII w. i pierwszej połowie XIX w. wiek prawdopodobny wynosił za­ledwie 4—15 lat (oczywiście jest to skutek dużej umieralności małych dzieci).

  • Sty 29

    Wspomniana już wyżej uczona amerykańska A. Desmond wyliczyła, iż w ciągu ostatnich 600 tys. lat (do 1962 r.) urodziło się na świecie 77 mld ludzi (łącznie z pitekantropami), z czego 4% żyło w 1962 r. Ze zmarłych przed 1962 r. 74 mld zapewne więcej niż połowa nie wydała potomstwa, głównie wskutek zgonu przed osiągnięciem dojrza­łości płciowej. Aż do ubiegłego stulecia umieralność dzieci była bardzo duża. Około połowy potomstwa każdej matki z reguły umierało w bardzo młodym wieku. Żniwo to było spowodowane głów­nie epidemiami i brakiem higieny, szczególnie groźnym dla noworod­ków, których organizmy nie zdążyły się jeszcze uodpornić na działanie środowiska zakaźnego. Niektóre choroby zakaźne utrzymywały się nie­mal endemicznie, czyniąc spustoszenie wśród młodych organizmów dzie­cięcych. I tak np. w Polsce ospa (variolct vera) powodowała zgony dużego odsetka dzieci, natomiast zgony z powodu tej choroby wśród dorosłych zdarzały się bardzo rzadko. Nasuwa się wniosek, że niemal wszyscy przechodzili zapewne ospę w dzieciństwie i ci, którzy ją prze­żyli, byli już uodpornieni.

  • Sty 12

    Ospa krążyła tu jak złowieszcze widmo. Umierały głównie dzieci w wieku do 3 lat. Najdłuższy okres bez przypadków zgonu na ospę w ana­lizowanym w tablicy czasie trwał 5 lat i przypadł na lata 1827—1831. W 1831 r., głównie dorosłych, objęła epidemia cholery, ale już w na­stępnym roku dzieci umierały wskutek powrotu ospy, która zaczęła znów kosić ludzi. Duża umieralność niemowląt i małych dzieci była uważana za zjawi­sko normalne, toteż imię zmarłego często nadawano nowemu potom­kowi.Nie ma podstaw do przypuszczenia, iż w dawniejszych czasach działo się lepiej. Żniwo śmierci potęgowały często głody i inne klęski żywio­łowe. Gatunek ludzki bronił się przed wyginięciem jedynie dużą liczbą urodzeń przypadających na każdą matkę.

  • Sty 3

    Ospa jest tylko jednym z wie­lu możliwych przykładów chorób zakaźnych, które najsilniej rażą oko­lice gęsto zaludnione. Postęp medycyny umożliwia likwidację lub zmniej­szenie groźby tych chorób , toteż coraz więcej dzieci przeżywa kryty­czne lata.Istnieje jednak na świecie bardzo duże zróżnicowanie w zakresie umieralności niemowląt. Świadczą o tym zamieszczone mapki. Podstawa słupka znajduje się na terytorium państwa, którego dane dotyczą. Nie­stety, dla wielu państw brak danych (np. dla Chin; słupki na wybrzeżu Chin dotyczą Hong-Kongu i Makau). Mapki zostały sporządzone na podstawie danych, opublikowanych przez ONZ. Rozpiętość umieralności jest znaczna.

Mapa strony